Yamaha: Aerox R
Wiek: 17 Dołączył: 20 Sie 2008 Skąd: Szydłowiec STW
Wysłany: 2010-01-03, 11:41
Też zawsze zakładam kask jak gdzieś jadę nawet się kawałek przejechać tylko po podwórku jeżdżę beż a tak to jak już wyjeżdżam za bramę to kask musi być jakoś dziwnie się czuje bez kasku.
Yamaha: Aerox R Skuter: ROX
Wiek: 15 Dołączył: 06 Maj 2009 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2010-01-04, 19:35
Mi kask uratowal zycie, jechalem moim roxem i przy stopie jechalem kawalek i byla dziura rox zdazyl spowrtem na 2 kola wpasc i jechac dalej a ja wypadlem przez kiere i mi rox wjechal w glowe naszczescie tylko kask pek na pol
Yamaha: Aerox R Skuter: ROX
Wiek: 15 Dołączył: 06 Maj 2009 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2010-01-04, 19:51
Kuzyn co ma 10 lat dostal skuter do nauki jazdy wiec mowie zeby jemu sie nic nie stalo zostawie mu moj kask a wezme ten gowniany chinski. Noi stalo sie.. Tylko mialem szyta glowe nic wiecej
Ja też beż kasku nie wsiądę raz dziwnie dwa oczy łzawią trzy lepiej inwestować w kask jak miałem chińczyka i rombłem w terenie to jechaliśmy 70kmk/h po piachu miałem niedługo skutera i był zakręt kumpel z tyłu mówił zwolnij i wcisnąłem oba heble jak się składałem(aha te czasy jak człowiek był mały głupi i niedoświadczony) ja miałem ślizga 5m na skuterze bo oczywiście nie pościłem:P a kumpel nauczył się latać a kasku nie miał miał małe przetarcie na kości policzkowej 1cm2 ale już śladu nie ma a ja porysowałem kask teraz mam ls2 i nie wiem jak to się stało ale jak ale przy kontakcie z asfaltem(moc+ambicja>rozum) się nie porysował.
truchol napisał/a:
a nóż widelec, jakiś pijak w Ciebie uderzy, wyleci ci na drogę pies, czy inne głupstwo.
znam to kota już miałem pod kołami wyskoczył centralnie pod koło nic nie mogłem zrobić zginą na miejscu może gdyby miał kask ale i tak menda mi przedni błotnik porysowała 2rysy z kumplem jechałem ale wyprowadziłem skuter i się nie wywalił ale adrenalina podskoczyła:P
Jeżeli chodzi o kask to przy wypadku musi pęknąć. Tak jest zaprojektowany. Cała siła uderzenia przy wypadku jest przenoszona na kask a nie na naszą głowę, gdyby nie pękł to ta siła by była przeniesiona na głowę i tragicznie by się to skończyło np. pęknięciem czaszki. Nie polecam tych najtańszych kasków dlatego że, nie posiadają żadnych atestów takich jakie powinny być, co prawda 'niby ma atest' ale wiecie jak to jest w chinach u nich nie liczy się jakość tylko ilość.Pozdro
_________________ 98% ludzi nienormalnych czyta posty z ręką na myszce.
Nie zdejmuj reki, już jest za późno...
Dobry kask właśnie nie powinien pęknąć zobacz sobie na te tańsze, chińskie kaski- mają spaw przechodzący przez środek kasku. Kaski firmowe tego nie mają.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum